Krzysztof Jurek - blogosfera

Wpisy

  • sobota, 19 kwietnia 2014
    • Problemy z tożsamością

      Unia Europejska pomimo dążenia do integracji, coraz mocniej podkreśla różnorodność kulturową oraz znaczenie dialogu pomiędzy kulturami, zarówno w ramach Unii jak i poza jej granicami. Obok tendencji do unifikacji zwłaszcza w sferze gospodarczej,  dostrzegamy coraz wyraźniej zwrócenie się ku zachowywaniu tożsamości i różnorodności tradycji państw członkowskich. Unia wzbogaca się dzięki otwartym granicom i żywemu bogactwu języków, kultur i regionów. Jednocześnie państwa członkowskie same starają się o zachowanie swojej oryginalności, niepowtarzalności, dzięki której są rozpoznawane i cenione.  

      Unifikacja spotyka się z różnorodnością, co może powodować różnego rodzaju napięcia i niepokoje tożsamościowe. Z problemami tego typu spotykają się Belgowie [1]. Belgia to niewielkie państwo, które złożone jest z trzech regionów: Regionu Stołeczny Brukseli, Region Flamandzkiego oraz Region Walońskiego. Powstała w 1831 roku monarchia dziedziczna, składała się z dwóch grup językowych, które nie dość, ze nie miały wspólnej historii, to jeszcze różniły się pod wieloma względami: stosunkiem do religii katolickiej, czy poziomem rozwoju gospodarczego. Część północna,  rolnicza Flandria, zamieszkiwana była przez niderlandkojęzyczną ludność flamandzką, część południowa, uprzemysłowiona – przez  francuskojęzycznych Walonów. Różnice na wielu poziomach: kulturowym, gospodarczym, językowym, dodatkowo problemy strukturalne i brak wspólnych odniesień terytorialnych powodują, że identyfikacja narodowa Belgów  nie jest prosta i oczywista. Dodatkowo brak państwowości przez długi okres czasu spowodował ukształtowanie się silnych społeczności lokalnych i regionalnych zdolnych do zachowania swojej tożsamości i przetrwania. Historycy podkreślają nie małe znaczenie powierzchni Belgii, która usytuowana jest pomiędzy  wielkimi mocarstwami – Francją i Niemcami. Położenie takie powoduje „kompleks” mniejszości i uzależnienia, co paradoksalnie może prowadzić do wielkości i trwałości kulturowej i społecznej.  Dlaczego mówienie o tożsamości belgijskiej jest bardzo trudne? Po pierwsze samo ustalenie jednej wspólnej historii państwa, przekazywanej w podręcznikach szkolnych budzi kontrowersje, ewenementem jest to, że właściwie historia ta spisana była przez inne państwa. Po drugie symbole narodowe, to właściwe symbole regionów, zapisane w osobnej historii i dziedzictwie kulturowym. Okazuje się, że najważniejszymi symbolami są monarchia – podkreślająca jedność państwową i niezbyt popularny (mało znany) hymn – Brabansonka, który pomimo różnic pomiędzy regionami jest słyszany z ust francucko i nienrlandzkojęzycznej  ludności, zwłaszcza podczas imprez sportowych. Po trzecie, w Belgii możemy wyróżnić dwie tradycje językowe i literackie. Mimo wielu prób tworzenia wspólnej literatury, szybko okazało się, że jest to po prostu nierealne. Źródłem inspiracji artystycznych  są wspólne wartości, dziedzictwo, przeżycia, które trudno było dostrzec pomiędzy Walonami i Flamandami. Ratunkiem miała być twórczość  tak zwanej Młodej Belgii, odpowiednik Młodej Polski, próby kształtowania wspólnej tożsamości belgijskiej okazały się nieudane. Stworzony mit północy rozbudził wyobrażenia Flamandów o ich wyjątkowym znaczeniu, spowodował ich emancypację językową i intelektualną. Próby szukania wspólnej tożsamości skupiały się na próbie określenia duszy belgijskiej, mającej się opierać na łacińskich i germańskich korzeniach. Misja, która miała zbliżyć i zjednoczyć naród  zakończyła się niepowodzeniem, zwłaszcza po utracie kolonii w latach sześćdziesiątych. Traktowano je bowiem jako możliwość ukształtowania belgijskiej tożsamości w odrębnym terytorium. Historia Belgii zna wiele napięć pomiędzy dwoma kulturami. Znamienne jest choćby podział na Katolickim Uniwersytecie w Leuven, będący konsekwencją manifestacji profesorów i studentów, protestujących przeciwko usunięciu frankofonów z flamandzkiego Leuven. Wobec tak wielu różnic, władze w 1993 roku dokonały nowelizacji Konstytucji na mocy której Belgia stała się federacją. Znaczenie regionów wzrosło, co było także po linii lansowanej przez Unię Europejską co do tworzenia silnych społeczności lokalnych.

      Ciekawym przykładem „państwa problemów tożsamościowych” jest Kosowo. Kosowo ogłosiło swoją niepodległość 17 lutego 2008 jako Republika Kosowa, co zostało zaakceptowane  przez kilkadziesiąt państw świata, w tym przez Polskę. Władze Serbii, które uważają Kosowo za prawną część terytorium Serbii (i są w tej kwestii popierane przez część państw), stosują nazwę  Prowincja Autonomiczna Kosowo i Metochia. Serbowie na początku panowania Turków na Półwyspie Bałkańskim stanowili większość. Jednak proporcje etniczne Kosowa zmieniły się istotnie w wyniku emigracji Serbów i imigracji Albańczyków.  Współcześnie region zamieszkiwany jest w dziewięćdziesięciu procentach przez Albańczyków. Islam jest religią dominującą, wyznają go Albańczycy, Bośniacy, Gorani i Turcy. Serbowie są wyznawcami prawosławia, a około 3% Albańczyków to katolicy. Konflikt na terenie Kosowa ma podłoże ideologiczno-kulturowe, którego poważniejsze podstawy sięgają co najmniej I wojny bałkańskiej (1912r). W latach 80. zaczął ponownie narastać konflikt albańsko – serbski. Kosowo domagało się większej autonomii regionu (dla Albańczyków wizja zacieśnienia współpracy z Albanią przestała być już atrakcyjna ponieważ Albania była bardzo biedna) podczas kiedy Serbowie chcieli umocnienia więzi z Serbią.  Sytuacja Serbii zaczęła się poprawiać wraz z interwencją Slobodana Miloševića, który stając na czele serbskiego rządu w 1989r. znacznie ograniczył autonomię Kosowa. Zaproponował konstytucję zatwierdzoną w referendum, które zostało zbojkotowane przez kosowskich Albańczyków. Po zmianach w konstytucji Jugosławii rozwiązano parlament (w tym kosowski) i wybrano nowy (kosowscy Albańczycy nie dostali się z powodu niskiej frekwencji). Rozpoczęły się masowe strajki ludności albańskiej. W 1996 roku swoje działania wojenne rozpoczęła Armia Wyzwolenia Kosowa (UÇK). Z jednej strony stali Albańczycy, z drugiej Serbowie (zamieszkujący Kosowo i Serbię) i armia im przydzielona przez jugosłowiański rząd. Po zakończeniu działań wojennych w 1999 roku UÇK zaczęła masowe czystki etniczne w Kosowie, grabienie serbskich domostw, dewastowanie pomników i świątyń, niszczenie dziedzictwa kulturowego. Sprawa tożsamości kulturowo – etnicznej mieszkańców Kosowa jest bardzo skomplikowana. Warto zwrócić uwagę na wywiad z Migjenem Kelmendi, redaktorem naczelnym gazety Java w Prisztinie. M. Kelmendi stwierdza, że w Kosowie nikt nie określa się jako Kosowar. Usłyszeć jedynie: “I’m Albanian” lub “I’m Serbian”, a nawet “I’m Askhali”. Dla Europejczyka z Zachodu, który przybył do Prisztiny, taka obserwacja może okazać się niespodziewana[2]. Kosowo to bardzo specyficzny twór demograficzny, to serbskie terytorium, ale ludność albańska. Pomimo nacechowania potencjalnym konfliktem w Kosowie panuje stan koegzystencji wielu narodów i grup etnicznych. Analiza antropologiczna i historyczna wskazuje na rozmaitość tradycji etniczno-religijnych, Bałkańskich, Romów, Żydów, Turków, Chorwatów, derwiszów, czy odrębnej grupy etnicznej Aszkali. Obecni mieszkańcy Kosowa są kulturowo i religijnie przeważnie zsekularyzowanymi Europejczykami, nie widzą sprzeczności pomiędzy spożywaniem piwa a kulturą islamską i obchodzeniem ramadanu.



      [1] Zob. A. Budzanowska. Belga tożsamość niejednoznaczna. „Pressje: Czy warto być Polakiem” 2003 nr 3 s. 137 - 140.

      [2] J.S. Lefebvre. Czy Kosowo ma tożsamość?. Wywiad z Migjenem Kelmendi. Tłum. A. Konieczna Cafebabel.com. Magazyn Europejski. http://www.cafebabel.pl/article/24249/czy-kosowo-ma-tosamo.html. Dostęp dnia: 27.02.2011r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      sobota, 19 kwietnia 2014 15:10
  • środa, 11 grudnia 2013
    • 2013-12-10 - XXXI Dni Praw Człowieka

      W dniach 12-13 grudnia w murach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego odbędzie się 31. już edycja Dni Praw Człowieka, konferencji naukowej organizowanej przez Katedrę Socjologii Prawa i Praw Człowieka. Tegoroczne obrady zatytułowanePrawa człowieka w perspektywie socjologicznej poświęcone będą pamięci Prof. Hanny Waśkiewicz (1919-1993), która przez ponad 40 lat związana była z naszą uczelnią, a od początku lat 80. organizowała pierwsze Dni Praw Człowieka. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      środa, 11 grudnia 2013 10:28
    • Instytut Socjologii KUL

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      środa, 11 grudnia 2013 10:24
    • Konferencja KUL, Kultura w mediach. Media w kulturze.

      Business_Meeting_clip_art_hight Lublin, 1-2 kwietnia 2014 rok

      W 2014 roku mija 30 lat od utworzenia Katedry Socjologii Kultury, której tradycje od 5 lat są kontynuowane i rozwijane przez pracowników Katedry Kultury Medialnej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. W związku z tym pragniemy podjąć dyskurs naukowy na temat relacji między kulturą i mediami. Jest to temat ogniskujący zainteresowania naukowe i badania pracowników Katedry Kultury Medialnej i Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Do tego dyskursu pragniemy zaprosić wszystkich zainteresowanych tą tematyką na konferencję pt. „Kultura w mediach. Media w kulturze”, która odbędzie się w dniach 1-2 kwietnia 2014 roku w Lublinie.

      Pogłębiony opis, krytyczna analiza i interpretacja „nowej kultury medialnej” w różnych obszarach będzie przedmiotem szczególnego zainteresowania tej konferencji. Mamy nadzieję, że jej tematyka jest na tyle szeroka, otwarta i ważna, że zainspiruje wiele osób do podjęcia trudu przygotowania referatu i wzięcia w niej udziału. By ukierunkować sformułowanie tytułu ewentualnego referatu lub głosu w dyskusji proponujemy następujące, wiodące bloki tematyczne: 1) kultura życie codziennego w mediach – style życia, normy i wartości, 2) „nowe” kultury w „nowych” mediach: kultura konwergencji – kultura remiksu – bedroom culture…, 3)  kultura polityczna – media w polityce, 4) kultura popularna a kultura narodowa, regionalna, lokalna, 5) media w komunikacji promocyjnej – kultura konsumpcji, 6) religijność w przestrzeni medialnej.Przedmiotem konferencji będą relacje między kulturą a mediami, oddziaływanie mediów na kulturę, która w coraz większym stopniu jest zmediatyzowana. Obserwacja rzeczywistości wskazuje, że kultura tworzona w medialnych obrazach, dźwiękach, tekstach nie tylko przenika do codzienności lecz staje się jej osnową – jest źródłem wartości, norm, wzorów postępowania i stylów życia. Media w tym sensie są nie tylko źródłem wyobrażeń i wiedzy o świecie i polityce, ale dostarczają modeli, punktów odniesienia mówiących o tym czym jest sukces, szczęście, jaką rolę w odgrywa płeć, czym jest religia, narodowość oraz kim jesteśmy „my” i kim są „oni”. Media mówią co jest dobre i złe, co pożądane i czego należy unikać, o czym myśleć i czego się bać, wyzwalają emocje, konstruują idee, budują miraże i mity.

      Kulturę medialną tworzą nie tylko tradycyjnie pojmowani nadawcy – telewizja, radio i prasa, ale media sprzęgnięte za pomocą różnego rodzaju aplikacji w sieci internetowej, w której dokonuje się nieustanna aktualizacja zawartości, modyfikacja sensu przekazów przez użytkowników, i budowanie zasobów, które w Web 3.0 docierają do odbiorców i są przez nich twórczo wykorzystywane.

      Pogłębiony opis, krytyczna analiza i interpretacja „nowej kultury medialnej” w różnych obszarach będzie przedmiotem szczególnego zainteresowania tej konferencji. Mamy nadzieję, że jej tematyka jest na tyle szeroka, otwarta i ważna, że zainspiruje wiele osób do podjęcia trudu przygotowania referatu i wzięcia w niej udziału. By ukierunkować sformułowanie tytułu ewentualnego referatu lub głosu w dyskusji proponujemy następujące, wiodące bloki tematyczne: 1) kultura życie codziennego w mediach – style życia, normy i wartości, 2) „nowe” kultury w „nowych” mediach: kultura konwergencji – kultura remiksu – bedroom culture…, 3)  kultura polityczna – media w polityce, 4) kultura popularna a kultura narodowa, regionalna, lokalna, 5) media w komunikacji promocyjnej – kultura konsumpcji, 6) religijność w przestrzeni medialnej.

      http://idiks.org/kultura-w-mediach-media-w-kulturze-miedzynarodowa-konferencja-katedry-kultury-medialnej-1-2-kwietnia-2014/

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      środa, 11 grudnia 2013 10:21
    • Magistra Nostro Instytut Socjologii KUL

      Nasi Mistrzowie, profesorowie od lat związani z socjologią w KUL - ks. prof. Roman Dzwonkowski SACks. prof. Stanisław Kowalczykprof. Piotr Kryczkaks. prof. Janusz Mariański oraz prof. Jerzy Rebeta - 28 listopada w ramach specjalnej sesji pt. "95 lat socjologii w KUL" podczas konferencji Kreowanie społeczeństwa niewiedzy zostali uhonorowani pierścieniami Magistro Nostro A. D. 2013. Pierścień wręczony został także najlepszemu magistrowi Instytutu Socjologii w 2013 roku - została nim mgr Paulina Bobrek.

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      środa, 11 grudnia 2013 10:13
  • piątek, 01 czerwca 2012
    • O prowokacji - na marginesie konferencji nt. Etyki mediów - Kraków 2012

      W dzisiejszej praktyce dziennikarskiej możemy zaobserwować nasilające się zachowania  mające na celu poszukiwanie i dochodzenie do prawdy, które przypominają działania prokuratorskie, czy detektywistyczne. Dziennikarz opisując rzeczywistość spotyka się z sytuacjami w których nie da się ujawnić i pokazać niektórych zjawisk bez ich wcześniejszego,  świadomego wywołania. Ostateczną metodą pozwalającą na zdobycie informacji  pozostaje wówczas prowokacja dziennikarska. Dziennikarz może stworzyć pewną sytuację, „podpuścić” rozmówców, by wyraźnie pokazać i udowodnić negatywne zjawiska społeczne, niekompetencje instytucji, korupcję, luki systemu prawnego czy absurdy jakiś przepisów. Dziennikarze uciekają się do stosowania prowokacji gdy tradycyjne metody zbierania informacji zawodzą (bądź są nieskuteczne) lub gdy ostrzeżenia zawarte w materiale nikogo nie poruszają. Są to sytuacje w których dziennikarz świadomie popełnia przestępstwo dla ostrzeżenia opinii publicznej. Praktyka dziennikarska pokazuje, że bez wykorzystania prowokacji nie udałoby się wykryć i udowodnić wielu konkretnych przestępstw.

      My, odbiorcy mediów mogą jedynie domniemywać i przypuszczać, że dziennikarze kierują się przesłankami, które mają na celu interes publiczny. Dobrze jednak wiemy, że jest to myślenie idealistyczne. Tabloidyzaja rynku wskazuje, że interes ekonomiczny staje się coraz często staje się nadrzędny w stosunku do dobra społeczeństwa, a dziennikarze dopuszczają się prowokacji, które nie mieszczą się nawet w granicach dobrego smaku. Przebieranie się, podawanie za kogoś kim się nie jest, oszukiwanie staje się coraz bardziej popularnym środkiem do wykrycia taniej sensacji, czy afery.

      Czy prowokacja jest uczciwym sposobem zbierania informacji? Na co dzień spotykamy się z informacjami które adresatami są dziennikarze. Prowokacja dziennikarska może być potraktowana więc jako narzędzie pozwalająca na to że tak to ujmę być albo nie być faktom. Zjawisko prowokacji dziennikarskiej jest zagadnieniem, które nie ma jasno określonej definicji, z tego też powodu budzi wiele kontrowersji i dyskusji. Porozumienia nie ma na tle etyczno – prawnym, ze względu na brak ostrych granic ustalających kryteria jej zastosowania. Zgody nie widać wśród dziennikarzy, jak i instytucji dziennikarskich, które są podzielone na dwa obozy – zwolenników i przeciwników omawianej metody. Nie ma jednoznacznych wskazówek czy stosować, a jeśli już to jak stosować prowokację. Sprawy te w polskim dziennikarstwie możemy określić jako precedensowe, co związane jest z rozwojem dziennikarstwa jako nauki akademickiej, jak również z realiami pracy dziennikarza w okresie PRL, znacznie odbiegającymi od współczesnych standardów. W tamtych czasach reporterzy dopuszczali się przede wszystkim tworzenia reportaży wcieleniowych lub stosowali obserwację uczestniczącą. Nie kolidowały one z prawem dlatego też nie wzbudzały tylu emocji.

      Debata tocząca się wśród dziennikarzy i medioznawców na łamach prasy (ale również na konferencjach, sympozjach) uwypukla brak consensusu w sprawie prowokacji.

      Dokonując analizy dyskusji w prasie i na podtawie badań które przeprowadziłem możemy wymienić argumenty przemawiające zarówno za jak i przeciw korzystaniu z  prowokacji dziennikarskiej. Pozwolę sobie przytoczyć najpierw argumenty, które są dla mnie bardziej przekonywujące a  przemawiają jednoznacznie za stosowaniem prowokacji dziennikarskiej:

      Po pierwsze: Dziennikarstwo to służba społeczeństwu, racją publiczną jest stosowanie prowokacji jeśli może ona posłużyć wykryciu nieprawidłowości czy nadużyć.

      Po drugie: Prowokacja jest sposobem alarmowania państwa przed niekorzystnymi zjawiskami społecznymi Prowokacja jest narzędziem kontroli osób publicznych

      Po trzecie: Dzięki prowokacji możliwe jest nie tylko wykrycie patologii, ale ich likwidacja, prowokacja pociąga za sobą daleko idące skutki

      W końcu: Prowokacje dziennikarskie pozwalają ujawnić korupcję i łamanie prawa

      Argumenty przemawiające przeciw stosowaniu prowokacji dziennikarskiej które też możemy spotkać w debacie publicznej koncentrują się przede wszystkim wokół faktu, że dziennikarz może wykryć nieprawdę lub wykreować przestępstwo, którego nie byłoby bez zastosowania prowokacji , a zastosowanie prowokacji może mijać się z celem jaki chce osiągnąć dziennikarz, skutki jego działania nie są adekwatne do celów, mogą wykazać słabość człowieka lub wzmocnić jego skłonność do zła.Jeśli przyjmiemy że dziennikarstwo jest misją której celem jest pokazanie rzeczywistości takiej jaka ona jest, nie tylko jasnej strony życia ale i zła które nie czarujmy się jest wśród nas, to prowokacja jak najbardziej jest nie tylko usprawiedliwiona ale i wskazana. Określenie szczelnych granic prowokacji dziennikarskiej jest zadaniem raczej niemożliwym do spełnienia, jest to bowiem kwestia dziennikarskiego sumienia, kultury, profesjonalizmu i wrażliwości. Interpretacja kodeksów odnosi się do moralności, sfery odpowiedzialności za działanie i słowo. Interpretacja norm, zwrotów, nakazów itd. jest zależna od indywidualnego podejścia dziennikarza do służby jaką pełni wobec społeczeństwa. Uważam że jeśli w swoim działaniu kieruje się szlachetnymi intencjami a tylko wtedy dziennikarz może nazwać siedziennikarzem, jeśli dąży do prawdy o znaczeniu publicznym, zachowując przy tym staranność i rzetelność, co więcej  jeśli służy on dobru wspólnemu, czyli też naszemu dobru, powinien mieć etyczne przyzwolenie dla zastosowania prowokacji. W dziennikarstwie śledczym bez tajemnego nagrywania rozmów, inscenizowania i manipulowania wydarzeniami, czy prowokowania prawa nie udałoby się ujawnić wielu problemów w życiu społecznym, ani udowodnić wielu konkretnych przestępstw.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      piątek, 01 czerwca 2012 17:19
  • piątek, 11 maja 2012
  • środa, 18 kwietnia 2012
    • Konferencja UMCS

      Konferencja

      W imieniu organizatorów Koła Naukowego Estetyków UMCS

      zapraszam na konferencję naukową

      W XXI wieku wampiry – choć nie istnieją (?) – to można je spotkać wszędzie – od malarstwa przez literaturę po film.

      Zaproszenie oficjalne organizatorów:

      W ostatnim dziesięcioleciu nastąpiła – szczególnie widoczna w kulturze popularnej – eskalacja fascynacji wampirami, ocierająca się wręcz o obsesję. Co powoduje tą „wampirzą gorączkę”? Co sprawia, że ten fenomen osiągnął taką skalę? Intencją organizatorów konferencji „Wampir w zwierciadle sztuki” jest podjęcie tych i wielu podobnych pytań na sposób interdyscyplinarny, a więc zarówno w ujęciu szeroko rozumianej estetyki, jak również innych dyscyplin, takich jak: historia sztuki, kulturoznawstwo czy filologie.

      Konferencja odbędzie się 14 maja 2012 w Lublinie.

      Do udziału w konferencji zapraszamy estetyków, historyków sztuki, kulturoznawców, filologów oraz wszystkie osoby zainteresowane tą tematyką.

      Proponowane zagadnienia:

      - wizerunek wampira w sztukach plastycznych, literaturze, filmie
      - motyw krwiopijstwa w sztukach plastycznych, literaturze, filmie
      - symbolika krwi
      - konotacje krwi z pierwiastkiem erotycznym
      - nieumarli
      - przedstawienia słowiańskich wierzeń, mówiących o stworzeniach powstałych z niepogrzebanych (niespalonych) zwłok (zwanych wąpierzami, upiorami, upirami, martwcami itp.)
      - wampirze wariacje: dzieci nocy, „żywe trupy”, itp.
      - wampir jako kochanek, estetyka śmierci

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      kjurek14
      Czas publikacji:
      środa, 18 kwietnia 2012 14:43